Strona główna » Randki internetowe

From Randki internetowe

Jak stworzyć dobry profil na portalu randkowym?

Z pomocą portali randkowych działających w Internecie obecnie coraz więcej osób poznaje swoich partnerów. Jest to doskonałe narzędzie, szczególnie dla osób, które nie są już najmłodsze oraz dla tych którzy mieszkają daleko od dużych ośrodków miejskich i mają mniej sposobności do poznawania nowych osób. Szukanie partnera na portalu randkowym jest bardzo wygodne, gdyż można przeglądać profile pod względem ważnych dla siebie kryteriów.

Profil kobiety na portalu randkowymPoczątkowo kontakt zwykle ma charakter wirtualny dzięki czemu można wstępnie poznać daną osobę. Ale zanim do tego w ogóle dojdzie trzeba się zarejestrować i stworzyć odpowiedni profil, a wiec taki który będzie chętnie odwiedzany.

Aby zwiększyć swoje szanse na znalezienie partnera warto dodać choćby jedno zdjęcie bo właśnie profile ze zdjęciami odwiedzane są najczęściej. Warto wybrać takie zdjęcie na którym wyglądamy dobrze ale jednocześnie trzeba zadbać o to aby było realistyczne.

Użytkownicy portali randkowych często robią ten błąd, że zamieszczają bardzo dobre zdjęcia albo zdjęcia retuszowane. Niestety prawda zawsze wychodzi na jaw i potem są rozczarowania.

Jeśli chodzi o treść profilu to należy postarać się umieścić jak najwięcej informacji o sobie. Bardzo istotne są: wiek, stan cywilny, wykształcenie, wzrost, nałogi, miejsce zamieszkania. Wskazane jest także aby wyczerpująco opisać swoje zainteresowania oraz sposób spędzania wolnego czasu.

Aby zwiększyć szanse na zainteresowanie swoją osobą warto napisać coś nieszablonowego albo dowcipnego. Osoba poszukująca randki z pewnością chętniej napisze do kogoś, kto jest oryginalny i wesoły.

Czy mężczyźni kochają zołzy?

W psychologicznym ujęciu kobiety można się doszukać bardzo wielu istotnych zachowań, kompletnie odmiennych od męskiego (i LOGICZNEGO!) toku rozumowania. Coś co dla kobiety jest oczywiste, dla mężczyzny jest nawet nie do pomyślenia.

Myślę, że dużo trudniej jest mężczyźnie zrozumieć delikatność i kompletne zagubienie dedukcyjno-myśleniowe kobiet, niż szorstkość i racjonalność mężczyzn kobiecie. Choć część kobiet zaczęła przysposabiać do swojej osobowości zachowania typowo męskie… natury nie oszukają.

Choćby to była największa zołza, gdzieś tam w środku pozostanie delikatną, wrażliwą i małą dziewczynką, która potrzebuje wsparcia. Męskiego silnego ramiona.

Choć kobieta jest dla mężczyzny… czasem czymś kompletnie niezrozumiałym. Zagubionym sama w sobie i tak naprawdę ona sama nie wie o co jej chodzi, czego pragnie, potrzebuje i chce. Rzadko, który normalny człowiek (mężczyzna!) ma na tyle cierpliwości i zrozumienia, by pozwolić jej się odnaleźć samej w sobie. Ale czasem warto poczekać, zacisnąć zęby.

Choćby tylko po to, żeby usłyszeć jej słodki głos. To, jak cała, całą sobą się zaangażowała i nie potrafi i nie chce przestać. Choć to ta sama zołza, która sama nie wiedziała czego chce. Teraz tak zupełnie inna.

Ciepła, kochana, słodka, cierpliwa, zaangażowana i może nawet zakochana po uszy. Każda relacja ludzka może być budująca, ale najlepiej zawsze będzie smakować ta, w której na początku nie wszystko układało się jak w bajce. Smak zebranych owoców jest wówczas dużo lepszy.

Ta wredna i zagubiona istotka może z czasem sama przejąć rolę i stać się wsparciem dla drugiej osoby. Nieprawdopodobne? A jednak.

Sprawność i potencja – tabletki czy naturalne środki?

Szczególną rolę w naszym życiu, nie tylko w życiu mężczyzn (choć w ich przypadku szczególną) odgrywa jakość życia seksualnego. Niestety współczesny świat i tempo naszego życia nie sprzyjają zachowaniu pełni sił witalnych i nie zawsze jesteśmy w stanie czerpać radość z seksu, na pewno nie w sytuacjach, w których pojawiają się problemy z potencją.

Współczesny zabiegany, pełen reklam świat ułatwia nam co prawda walkę z tego typu problemami – wystarczy przejrzeć ofertę preparatów na potencję, pod którymi aż uginają się apteczne półki (i półki sklepów z suplementami), ale czy to aby na pewno jedyne i najlepsze z dostępnych rozwiązań?

Niekoniecznie, to tryb ułatwień, z którego warto skorzystać, ale dopiero w ostateczności tj. wtedy, gdy inne metody zawiodą. O jakich metodach mowa?

Sprawność, sprawność i jeszcze raz sprawność

Mowa o ogólnie pojętej sprawności, którą gwarantują nam jedynie higieniczny tryb życia nie pozbawionego sportu i odpowiednia dieta bogata w składniki nie szkodzące organizmowi, a co ważniejsze mogące mu pomóc w powrocie do pełnej sprawności również na płaszczyźnie seksu.

O to należy przede wszystkim zadbać, a dopiero w następnej kolejności sięgać po dostępne na rynku preparaty na potencję.

Jakie środki na potencję?

Hitem nad hitami wciąż pozostaje niebieska pigułka, tyle tylko, że jej lepiej nie używać z jednego prostego powodu – to chemia, która wymusza na organizmie sztuczne i nienormalne reakcje. Takich środków na potencję lepiej unikać jak ognia, bo zamiast sobie pomóc możemy jedynie organizmowi zaszkodzić. Z drugiej strony jednak nawet niebieska pigułka jest jakimś rozwiązaniem w sytuacji, gdy wszystkie inne środki zawiodą. Nie kupujmy jej jednak na czarnym rynku – pierwszym krokiem powinna być konsultacja z lekarzem.

Jakich środków unikać?

Wszystkich sprzedawanych pokątnie preparatów niewiadomego pochodzenia będących zgodnie z zapewnieniami sprzedawców odpowiednikami znanych i popularnych środków na potencję. Takie preparaty, jako że nie znamy ich składu, a nawet jeśli skład jest podany należałoby przyjąć przy ich zakupie zasadę bardzo ograniczonego zaufania, mogą również bardziej zaszkodzić niż pomóc, a tego przecież chcemy uniknąć.

Sprawdzone, markowe środki na potencję są może droższe, ale kupując je zwiększamy poziom bezpieczeństwa.

Warto zresztą, przed zakupem, dokładnie zapoznać się ze składem każdego, nawet renomowanego preparatu i zdroworozsądkowo przyjrzeć się każdemu takiemu zakupowi by nie wyrzucać pieniędzy w błoto chyba że… chyba że należymy do osób podatnych na efekt placebo, w takiej sytuacji każdy środek będzie w stanie nam pomóc – czego raczej nikomu nie życzę, bo to i tak strata pieniędzy, Lepiej zadbać o potencję naturalnie.

Jak poderwać dziewczynę? Najlepsze sposoby i teksty na podryw.

Mężczyzna, który choć raz próbował poderwać dziewczynę wie, że to wcale nie taka łatwa i prosta sprawa. Kobiety są czasem nieosiągalne i niedostępne tylko po to, aby mężczyznę zwodzić i uwodzić. Oczywiście takie zabiegi działają na Panów jak czerwona płachta na byka i tym bardziej kobieta jest godnym celem zalotów i zabiegów.

Koncentrując się na zabiegach zdobycia kobiety warto zastanowić się nad tym co jest wówczas najważniejsze i jak szybko zdobyć serce wybranki, aby ta nie uciekła nam i nie dała się złowić komuś innemu. Podrywanie dziewczyny to sztuka trudna ale osiągalna, dlatego nie należy się zrażać ewentualnymi niepowodzeniem. Każda porażka powinna jeszcze bardziej motywować do działania i dawać nowe pomysły na rozwiązanie sytuacji. Mężczyzna, który jest bardziej kreatywny w swoich zalotach na pewno ma nieco więcej szans niż ten, który bardzo szybko się poddaje a do podrywania używa stale tych samych metod.

Panowie, pamiętajmy, że kobiety otrzymały dar mowy, którym świetnie i często się porozumiewają. Posiadając ten dar również często korzystają z niego, aby rozprawiać o naszych próbach podrywu i jego efektach. I tak oto z ust do ust nasze podboje przechodzą do historii. Dobrze jeśli wychodzimy na tym z klasą, co jednak wówczas jeśli okryjemy się hańbą i żadna inna kobieta nie zechce na nas spojrzeć? Warto zatem swój podryw prowadzić z klas i wyczuciem, a wówczas nawet jeśli się nie uda to nasza sława będzie dodawać nam prestiżu i powodzenia u innych pań.

Podrywanie kobiet nie jest trudne i warto się do niego przyłożyć, aby osiągać pożądany sukces. Wszystko jest bowiem na wyciągnięcie ręki, nawet ta dziewczyna, która wydaje nam się boginią nie dla naszych oczu. Wystarczy się tylko przygotować i zacząć działać, z taktem i uznaniem dla płci przeciwnej o czym niestety bardzo często zapominamy. To, że zmieniły się czasy i kobiety czują się bardziej wyzwolone nie musi oznaczać tego, że mężczyźni odejdą od tradycyjnych metod uwodzenia.

Klasyka i dobry smak w każdej dziedzinie są w cenie. Nie ważne zatem czy mówimy o jedzeniu, kinie czy podrywaniu. W każdej z tych dziedzin największe uznanie ma klasyczne podejście do sprawy i wyczucie piękna, smaku i wszystkich innych elementów, które wpływają na efekt końcowy. W przypadku uwodzenia i podrywania tym efektem końcowym będzie niewątpliwie pierwsza randka, na którą wybierzemy się z ukochaną kobietą czy dziewczyną.

Czy potrafimy kochać jak romantycy?

Romantyzm to specyficzna epoka zarówno w dziejach historii sztuki, jak i literatury. Filozofia romantyzmu wyrosła ze zwątpienia w hasła oświeceniowe, ujmujące świat jako sprawnie funkcjonującą maszynę. W miejsce oświeceniowych praw weszły zupełnie odmienne cechy filozoficzne, takie jak: mistycyzm, tajemniczość, fantastyka, marzycielskość czy też uczuciowość.

Właśnie ta ostatnia cecha jest bardzo silnie związana z literaturą romantyczną, która w dużej mierze przepełniona była dominacją uczuć. Pojawiają się bohaterowie romantyczni, których cechuje samotność, cierpienie spowodowane nieszczęśliwą miłością, waleczność czy dokonywanie trudnych życiowych wyborów.
Miłość romantyczna kojarzy się bez wątpienia z głębokim i płomiennym uczuciem, a przede wszystkim pięknym i szczerym, które jednak nie trwa zbyt długo i niestety, niejednokrotnie kończy się tragicznie. Można by zapytać: czy jeszcze dziś taka miłość istnieje? Czy jesteśmy w stanie kochać jak romantycy?

Uczucie miłości romantycznej jest wszechobecne w literaturze epoki XIX wieku. W utworach literackich przewija się motyw miłości zakazanej, nie mającej szansy na przetrwanie. Nawet, jeżeli jest odwzajemniona przez bohaterów, to i tak nie mają oni możliwości bycia razem i spędzenia ze sobą reszty życia. Prowadzi to do ogromnych cierpień. Jednym z przykładów, w których ukazana jest właśnie taka nieszczęśliwa miłość jest utwór Johanna Wolfganga Goethego zatytułowany ,,Cierpienia młodego Wertera”, w którym to tytułowy bohater Werter jest idealnym bohaterem romantycznym. Przyczyniają się do tego jego wrażliwość i uczuciowość. Spragniony uczucia, idealny obiekt znajduje w osobie Lotty, którą kocha miłością bezgraniczną i absolutną. Mimo, iż miłość jest tu uczuciem idealnym, to jednak z drugiej strony jest też platonicznym i nieszczęśliwym. Uczucie Wertera pozostaje niespełnione, ponieważ jego wybranka ma narzeczonego, którego kocha. Bohater stara się zwalczyć uczucie, które staje się źródłem jego cierpienia. Miłość do Lotty staje się dla Wertera najświętszą wartością, jedyną treścią jego życia i przyczyną głębokiego cierpienia. Wszystkie wątki i epizody powieści zostały podporządkowane naczelnemu tematowi – miłości. Tragiczne, niespełnione uczucie, prowadzić może do obłędu, morderstwa lub do śmierci samobójczej czego przykładem jest główny bohater. Uczucie, które zwykle niesie radość, tu stało się powodem ogromnych cierpień.

Kolejnym ciekawym przykładem, w którym także dopatrujemy się motywu płomiennego, ale i nieszczęśliwego uczucia jest miłość Gustawa z IV cz. ,,Dziadów” Adama Mickiewicza. Gustaw to typowy wizerunek bohatera romantycznego. Nieszczęśliwa miłość i nadwrażliwość doprowadziły go do samobójczej śmierci. Widać tu podobieństwo do omawianego nieco szybciej bohatera utworu niemieckiego romantyka.

U Mickiewicza nieszczęśliwie zakochany bohater sprawia wrażenie człowieka szalonego. Świadczą o tym zarówno jego wygląd (trawa i liście we włosach, poszarpane ubranie), niejasne wypowiedzi oraz zachowanie. Gałąź cyprysu, który jest symbolem rozstania z kochanką, cierpienia i śmierci – Gustaw nazywa swoim jedynym przyjacielem. Kiedy bohater dowiaduje się, że nie może być ze swoją wybranką, wpada w szał. Co ważne, wini on za te niepowodzenia cały świat. Ściąga tragedię nie tylko na siebie, ale również na innych ludzi, kiedy planuje wymordować gości na zaręczynach swojej ukochanej z innym mężczyzną.

Kolejnym bohaterem romantycznym, którego serce rozdziera tęsknota i rozpacz z powodu nieszczęśliwej miłości jest Kordian – główny bohater utworu Juliusza Słowackiego pod tym samym tytułem. Poznajemy go jako 15-letniego, przedwcześnie dojrzałego młodzieńca, którego dręczą rozmyślania nad sensem życia i wszechświata. Chłopiec nie widzi żadnego celu działania. Podobnie jak Werter z utworu J. W. Goethego, cierpi on na egzystencjalny,,ból istnienia”. Owładnięty jest nieszczęśliwą, romantyczną miłością do starszej od siebie kobiety i nie potrafi wyzwolić się spod przemożonego działania uczucia. Laura nie jest jednak idealną kochanką romantyczną, ale dojrzałą kobietą, która tak naprawdę bawi się nieświadomym niczego, zakochanym w niej młodzieńcem.

Podobnie, jak to miało miejsce w przypadku dwóch poprzednich bohaterów romantycznych, tak i u Słowackiego miłosne cierpienia i poczucie bezsensu życia doprowadzają Kordiana do samobójczej śmierci. W momencie, kiedy bohater podejmuje decyzję o odebraniu sobie życia, dręczy go myśl, że świat, w którym żyje pozbawiony jest Boga. Krótko mówiąc – Kordian jest niczym cierpiąca jednostka. Zawiódł się na idealnej miłości, której obraz cały czas miał przed oczyma.

Nie jest trudno zauważyć, że w epoce romantyzmu miłość była postrzegana głównie jako uczucie duchowe. Został wówczas stworzony nowy model miłości w przeciwieństwie do wcześniejszego postrzegania tego uczucia, jak na przykład w baroku, kiedy to miłość bardziej kojarzono z doznaniami cielesnymi, igraszkami, które miały zaspokoić pragnienia i zmysły. Nie było tu miejsca na uczucie.

Jest to zupełne przeciwieństwo miłości romantycznej, w której odrzucano wszelkie rozkosze cielesne. Większą wagę i znaczenie miało uczucie, uczucie, które spleść miało nie ciała, ale dusze.

Nawiązując do pytania zadanego we wstępie o to czy i dziś potrafimy kochać taką miłością, o jakiej czytamy w dziełach Mickiewicza czy Słowackiego mogę odpowiedzieć, że raczej nie. Nie potrafimy już tak kochać. Zmieniły się czasy, a ludzie mają inne priorytety życiowe niż w XIX wieku. Patrząc na uczucie Wertera oraz jego poczynania trudno uwierzyć, aby dziś ludzie w ten sposób przeżywali miłość. Obserwując współczesne społeczeństwo i zachowania ludzi, można dojść do wniosku, że w czasach współczesnych ludzie dążą do tego, aby miłość była uczuciem dającym szczęście, żeby była dopełnieniem ich ustatkowanego życia. Oprócz miłości ważnym elementem we współczesnym życiu jest też dobra praca, kariera czy też wspaniały dom. Dla romantyków miłość była sama w sobie najważniejsza. To ona niejako ”stawiała warunki” w poczynaniach bohaterów. Jeśli się nie udało i nie można było żyć u boku ukochanej osoby, najczęściej bohater popełniał samobójstwo lub poświęcał się innej idei (walka za Ojczyznę).

Nie sądzę, abyśmy dziś spotkali się z takimi konwencjami, jakie panowały w epoce romantyzmu. Skłaniam się ku przypuszczeniu, że obecnie większość ludzi odrzuca duchowy aspekt miłości, nie trudno nie zauważyć, że ważniejszą rolę odgrywa cielesne doznanie, dążenie do fizycznego kontaktu. Oczywiście nie mogę wykluczyć, że gdzieś tam są ludzie, dla których i dziś – pomimo szalonego tempa życia i wiecznej pogoni za pieniądzem – najważniejszym aspektem ich ”istnienia” jest obdarowanie szczęściem drugiej, ukochanej osoby. Ale niestety zapewne są to pojedyncze i nieliczne jednostki.

Obserwując tak wiele młodych ludzi widać, że dla wielu z nich miłość w czasach obecnych jest traktowana jako przygoda. Nie mają oni ochoty ani na jakiekolwiek zobowiązania ani na poważne zaangażowania w związki. Nie jest to oczywiście zjawisko pozytywne i świadczy raczej o smutnej rzeczywistości naszych czasów. Uczucia zostają spłycone i zepchnięte na plan drugi. Dziś liczy się pieniądz i życie pełne sukcesów. Odnosi się wrażenie, że współczesnym życiem rządzi hedonizm, czyli czerpanie z życia przyjemności i rozkoszy. Szczęście u boku drugiej osoby nie ma już większego znaczenia, a jeżeli ma, to bardzo często nie trwa ono długo i zostaje wyparte przez dążenie do zdobycia jak najlepszej kariery zawodowej i uzyskania dobrze płatnej posady.

Romantyk żyjący w XIX wieku potrafił kochać wiecznie, nawet po śmierci jednego z nich miłość nie gasła. W niejednym utworze romantycznym natrafimy na sytuacje, kiedy to mają miejsce odwiedziny zmarłego kochanka u swojej ukochanej nawet po śmierci (,,Romantyczność” Adama Mickiewicza). Dziś próżno szukać takiej miłości i dlatego też sądzę, że tak nie potrafimy już kochać. Miłość nie pozostawia po sobie śladu. Szybko przychodzi, ale równie szybko odchodzi.

W czasach współczesnych nie jesteśmy w stanie już w ten sposób wyrażać swoich uczuć. Uczucie miłości nie nosi już znamion uczucia tajemnego i zakazanego. Między innymi dzięki popularności Internetu, serwisów społecznościowych oraz portali randkowych, wiele osób związuje się z kim chce i na jak długo chce…bardzo często tylko na chwilę. Jeżeli coś nie wychodzi – związek po prostu się rozpada i tyle. Mimo, iż miłość romantyczna jest dziś czymś wyjątkowym i fascynującym, moim zdaniem większość z nas nie jest w stanie zrozumieć romantyków, poprzez diametralną zmianę wartości. Obecnie najważniejsza jest cielesność i rozkosz płynąca z miłości, mniej bliskość i duchowy aspekt tego uczucia.

Miłość online w przypadku Eweliny okazała się bardzo realna

Miłość przez internet – historia Eweliny

Wielokrotnie zastanawiałam się nad powodami, dla których ludzie rejestrują się na portalach randkowych. Obserwowałam moje koleżanki, które z nieukrywanym zadowoleniem czytały wiadomości od nieznanych mężczyzn poznanych na serwisie randkowym. Dziwiłam się, że wykształcone, młode kobiety są tak łatwowierne i ulegają światowej modzie na randki w sieci. Uważałam, że klasyczne spotkanie jest najlepszym sposobem na zawieranie znajomości i poznanie drugiego człowieka.

Od swoich przekonań odeszłam w chwili, kiedy się zakochałam w listach od nieznajomego. W moim życiu pojawiły się najróżniejsze zawirowania. Nie miałam siły, czasu ani głowy do spotykania się z mężczyznami. Imprezy u znajomych przestały mnie pociągać, a i tych spotkań było coraz mniej bo przyjaciele przestali imprezować, założyli rodziny i się ustatkowali. Samotne chodzenie na dyskoteki wydało mi się desperacją, a przesiadywanie w barze było żałosne.

Za namową koleżanek z pracy zarejestrowałam się na portalu dla samotnych. Raz kozie śmierć – pomyślałam. Jeśli nic z tego nie wyjdzie, to przynajmniej będzie to jakaś przygoda – uspakajałam swoje obawy. Nie byłam jednak przekonana, że wirtualna miłość jest w ogóle możliwa.

Wypełniłam z trudem swój profil, bo reklamowanie własnej osoby wydało mi się śmieszne, a sama prawda była mało pociągająca. Po dłuższym czasie udało się zakończyć proces rejestracji. Sądziłam, że na jakąkolwiek wiadomość będę musiała czekać całe wieki. Pomyliłam się.

Tego samego dnia przyszedł list. I ta korespondencja trwała przez długi czas. Z niepokojem czekałam na kolejne wiadomości. Starałam się pisać ładnie i mądrze. Zaczęło mi zależeć. Bałam się pierwszego spotkania, bo sądziłam, że cały czar pryśnie, a mój cowieczorny korespondencyjny rytuał na dobre się skończy. Po części tak właśnie się stało. Już do siebie nie piszemy. Mieszkamy razem. Mamy inne rytuały. Znacznie lepsze od tych wirtualnych 🙂

Ewelina K. z Wrocławia (27 lat)

Jak poderwać i zdobyć piekną kobietę

Chcesz wiedzieć jak uwieść i zdobyć kobietę?

Kobietę można zdobyć na wiele sposobów. Nie chodzi mi tutaj o „łowienie zwierzyny” na tak zwaną jedną noc, lecz o zainteresowanie sobą i zdobycie zainteresowania wymarzonej kobiety. Nie podaj tutaj żadnych cudownych recept na uwodzenie, bo przecież każda kobieta jest inna i na każdą działa coś zupełnie innego.

Są kobiety, które można poderwać na komplementy, na banalnie proste wstawki, aż dziw, że są kobiety które ciągle można nabrać na te same oklepane wyznania typu „najpiękniejsze oczy na świecie” czy „najcudowniejszy uśmiech”. Niektóre kobiety zwyczajnie lubią być podziwiane za swój wygląd, atrakcyjność.

Inne kobiety, dają się uwieść tylko na intelektualną głębię, choć czasem jest to tylko pseudo – bełkot wyuczony na pamięć. Jeszcze inne biorą na poezję, na tkliwe wiersze, wyuczone na pamięć piękne frazesy. Jeszcze inne na kwiaty, drobne prezenty. Mało która pani nie lubi być obsypywana podarunkami, czekoladkami, bukietami róż ale zawsze należy kierować się smakiem.

Ostatnio byłam świadkiem jak pewien facet chciał poderwać moją znajomą z pracy. Przychodził ciągle niby to przypadkiem, zagadywał ją aż pewnego dnia przyszedł z pięknym bukietem kwiatów dla niej. Nie umówiła się z nim, bo nie przypadł jej do gustu ale trzeba przyznać, że facet miał gest.

Większość kobiet dostaje kwiaty z innych powodów : urodziny, imieniny i rocznice. Mam tutaj na myśli kobiety żyjące w związkach, no i jeszcze chyba statystycznie najczęstszy powód wręczania paniom bukietów to przeprosiny. Tak piszę tutaj z własnego doświadczenia, ale co z tym podrywaniem?

Chyba jedno tylko w tej dziedzinie damsko -męskiej jest pewnikiem, a mianowicie, że nie ważne tak naprawdę jak panowie nas podrywają – ważne żeby zachować delikatność i umiar. Ważna jest naturalność, i czasem cierpliwość, która procentuje, bo jak mawiają „nie ma kobiet nie do zdobycia”.

Każda kobieta – rybka chwyci na inną przynętę, a panowie ciągle tylko próbują na te glisty i na te robaki, troszkę więcej polotu i fantazji prosimy. Liczy się kto łowi, jak łowi, nie koniecznie jaką ma wędkę, ale jak jej potrafi używać. W końcu łowienie kobiet moi panowie to nie lada sztuka, i na piranie też trzeba uważać. Dodatkowo trzeba wiedzieć co się chce złowić, zanim się zarzuci wędkę z przynętą. Cokolwiek robi mężczyzna, żeby uwieść wybraną kobietę, powinien wkładać w te zabiegi serce, wtedy ma największe szanse na przychylność i wzajemność.