Strona główna » Czy mężczyźni kochają zołzy?

Czy mężczyźni kochają zołzy?

W psychologicznym ujęciu kobiety można się doszukać bardzo wielu istotnych zachowań, kompletnie odmiennych od męskiego (i LOGICZNEGO!) toku rozumowania. Coś co dla kobiety jest oczywiste, dla mężczyzny jest nawet nie do pomyślenia.

Myślę, że dużo trudniej jest mężczyźnie zrozumieć delikatność i kompletne zagubienie dedukcyjno-myśleniowe kobiet, niż szorstkość i racjonalność mężczyzn kobiecie. Choć część kobiet zaczęła przysposabiać do swojej osobowości zachowania typowo męskie… natury nie oszukają.

Choćby to była największa zołza, gdzieś tam w środku pozostanie delikatną, wrażliwą i małą dziewczynką, która potrzebuje wsparcia. Męskiego silnego ramiona.

Choć kobieta jest dla mężczyzny… czasem czymś kompletnie niezrozumiałym. Zagubionym sama w sobie i tak naprawdę ona sama nie wie o co jej chodzi, czego pragnie, potrzebuje i chce. Rzadko, który normalny człowiek (mężczyzna!) ma na tyle cierpliwości i zrozumienia, by pozwolić jej się odnaleźć samej w sobie. Ale czasem warto poczekać, zacisnąć zęby.

Choćby tylko po to, żeby usłyszeć jej słodki głos. To, jak cała, całą sobą się zaangażowała i nie potrafi i nie chce przestać. Choć to ta sama zołza, która sama nie wiedziała czego chce. Teraz tak zupełnie inna.

Ciepła, kochana, słodka, cierpliwa, zaangażowana i może nawet zakochana po uszy. Każda relacja ludzka może być budująca, ale najlepiej zawsze będzie smakować ta, w której na początku nie wszystko układało się jak w bajce. Smak zebranych owoców jest wówczas dużo lepszy.

Ta wredna i zagubiona istotka może z czasem sama przejąć rolę i stać się wsparciem dla drugiej osoby. Nieprawdopodobne? A jednak.