Strona główna » Miłość przez internet – historia Eweliny

Miłość online w przypadku Eweliny okazała się bardzo realna

Miłość przez internet – historia Eweliny

Wielokrotnie zastanawiałam się nad powodami, dla których ludzie rejestrują się na portalach randkowych. Obserwowałam moje koleżanki, które z nieukrywanym zadowoleniem czytały wiadomości od nieznanych mężczyzn poznanych na serwisie randkowym. Dziwiłam się, że wykształcone, młode kobiety są tak łatwowierne i ulegają światowej modzie na randki w sieci. Uważałam, że klasyczne spotkanie jest najlepszym sposobem na zawieranie znajomości i poznanie drugiego człowieka.

Od swoich przekonań odeszłam w chwili, kiedy się zakochałam w listach od nieznajomego. W moim życiu pojawiły się najróżniejsze zawirowania. Nie miałam siły, czasu ani głowy do spotykania się z mężczyznami. Imprezy u znajomych przestały mnie pociągać, a i tych spotkań było coraz mniej bo przyjaciele przestali imprezować, założyli rodziny i się ustatkowali. Samotne chodzenie na dyskoteki wydało mi się desperacją, a przesiadywanie w barze było żałosne.

Za namową koleżanek z pracy zarejestrowałam się na portalu dla samotnych. Raz kozie śmierć – pomyślałam. Jeśli nic z tego nie wyjdzie, to przynajmniej będzie to jakaś przygoda – uspakajałam swoje obawy. Nie byłam jednak przekonana, że wirtualna miłość jest w ogóle możliwa.

Wypełniłam z trudem swój profil, bo reklamowanie własnej osoby wydało mi się śmieszne, a sama prawda była mało pociągająca. Po dłuższym czasie udało się zakończyć proces rejestracji. Sądziłam, że na jakąkolwiek wiadomość będę musiała czekać całe wieki. Pomyliłam się.

Tego samego dnia przyszedł list. I ta korespondencja trwała przez długi czas. Z niepokojem czekałam na kolejne wiadomości. Starałam się pisać ładnie i mądrze. Zaczęło mi zależeć. Bałam się pierwszego spotkania, bo sądziłam, że cały czar pryśnie, a mój cowieczorny korespondencyjny rytuał na dobre się skończy. Po części tak właśnie się stało. Już do siebie nie piszemy. Mieszkamy razem. Mamy inne rytuały. Znacznie lepsze od tych wirtualnych 🙂

Ewelina K. z Wrocławia (27 lat)